Maraton w Gdańsku
września 18th 2008hotplTurystyka
Co przychodzi nam do głowy, gdy usłyszymy „Gdańsk”? Zazwyczaj, wyobrażamy sobie piaszczystą plażę, falujące morze i wylegiwanie się w pełnym słońcu. Ewentualnie, dodatkowo – oliwskie zoo i centrum Starego Miasta. Współcześnie, niewielu pamięta, że największe miasto województwa pomorskiego to również jedno z kilku miast, odgrywających tak ważną rolę w historii naszego kraju.
Nie licząc wszelkich wojen, jakie rozgrywały się o Pomorze Gdańskie w dawniejszych czasach, region ten miał dużę znaczenie w historii najnowszej. W Gdańsku narodził się lider „Solidarności” Lech Wałęsa i na tym tle obyły się tutaj ważne wydarzenia. Między innymi w 1970 roku, w Stoczni Gdańskiej miał miejsce strajk robotników, w którym po potyczce z organami bezpieczeństwa, było wielu zabitych i rannych. Zaprocentowało to jednak podpisaniem, 10 lat później, porozumienia, na mocy którego miały prawo powstać pierwsze związki zawodowe.
Na upamiętnienie tego wydarzenia oraz, by upamiętnić śmierć walczących, co roku, w stolicy Pomorza, odbywa się Maraton Solidarności. Na początku były to jedynie półmaratony, a chętnych w ogóle nie było tak dużo. Pierwszy z nich odbył się w 1981 roku. Później zorganizowano maraton wyłącznie kilku osób, które w kamuflażu pokonały trasę z Gdańska do Gdyni. W 1989 roku po raz pierwszy w maratonie mogły wystartować osoby, poruszające się na wózkach inwalidzkich. Sześć lat później, zorganizowano pierwszy rzeczywisty maraton – o długości ponad 42 kilometrów. Przy okazji dziesiątego jubileuszu wyścigu, zaproszono do startu uczestników przemieszczających się na rolkach i przegrupowano tych, na wózkach inwalidzkich, żeby szanse na wygraną były równe. W tym roku, w maratonie wzięło udział prawie 600 uczestników, co jednak nie jest rekordem. Zmieniono też drogę, która prowadziła tym razem, z Gdyni do Gdańska, poprzez Sopot i Westerplatte. Co prawda, uczestników zastał deszcz, ale na szczęście obyło się bez burzy. Biegacze z 17 krajów całego świata mogli zrobić coś razem w szczytnym celu, zdobyć cenne nagrody i nawiązać nowe znajomości. A to wszystko za tylko 50 złotych wpisowego.
Do przebiegnięcia jest rzeczywiście długa trasa, ale zdobyć można nawet 10 tysięcy złotych! Poza tym, po przekroczeniu mety, oczekują na biegaczy napoje i ciepły posiłek. Jeżeli, stanie się, że jednak ktoś nie potrafi mierzyć dobrze sił na zamiary, przeliczył się w swoich możliwościach i w trakcie pięciu godzin nie przekroczył wyznaczonego dystansu, mógł liczyć na autobus, który po końcu biegu zbierał z trasy najbardziej zmęczonych i dowoził ich do mety.
Bardzo ważnym celem całej akcji jest również upowszechnienie biegania jako idealnej formy spędzania wolnego czasu. Co do tego jednak, nikogo przekonywać nie trzeba. Bardziej przydałby się kurs mobilizacji do opuszczenia domu, bo wielu, nawet w tak szczytnym celu, ma problemy z opuszczeniem telewizora.
Bezsprzecznie, warto w sierpniu stolicę województwa pomorskiego zobaczyć. Nie po to nawet, by samemu wziąć czynnie udział w biegu, lecz by kibicować tym, którzy się na to porwali. Hotele w Gdańsku są zawsze przyjaźnie nastawione do przyjezdnych, wystarczy wyłącznie wybrać sobie jeden z nich, by sympatycznie spędzić weekend na wybrzeżu. Bezsprzecznie, godnymi zainteresowania są hotele Gdańsk stojące w centrum miasta, jak Hotel Królewski Gdańsk czy Hotel Wolne Miasto. Weekend spędzony nad morzem, bezsprzecznie będzie dobrym wypoczynkiem i nie można czekać całego roku, do następnych wakacji, by się nim nacieszyć. Można przecież już teraz wsiąść w samochód, pociąg czy nawet samolot, żeby zapomnieć na chwilę o zbliżającej się jesieni.
No Comments »
